Śniadaniowe pełnoziarniste scones pachnące cynamonem

Pyszne szkockie bułeczki scones – idealne do słodkiego śniadania, choć w Wielkiej Brytanii podaje się je do popołudniowej herbaty.

Czas przygotowania: ok 5 minut + 17 minut pieczenia

Składniki:

400g mąki pełnoziarnistej

2 łyżeczki cynamonu

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody

25g masła

50g miodu

125ml mleka

Sposób przygotowania:

Wymieszać suche składniki, dodać masło, miód i mleko. Zagnieść ciasto, jeśli nadmiernie się lepi dodać odrobinę mąki. Po uzyskaniu jednolitej konsystencji rozwałkować (podsypując mąką) na placek o grubści ok. 2 cm. Wyciąć koła o średnicy ok. 5cm (można też pokroić ciasto w romby). Piec w temperaturze 220 stopni przez 15 – 17 minut.

Smacznego 🙂

Reklamy

Tarta z lemon curd pod bezową pierzynką

No cóż – fakty są takie, że dobre kruche ciasto jest dobre nawet solo, a gdy dodamy do niego krem cytrynowy przykryty puszystą pierzynką z bezy… Chyba nie trzeba komentarza.

Czas przygotowania: W sumie ok. 30 minut + 55 minut pieczenia

Składniki:

Ciasto:

250 gram mąki pszennej

1 jajka

80g niesolonego masła

1 łyżka śmietany (18% lub wiecej)

30g cukru

Lemon curd:

4 jajka

100g niesolonego masła

150g cukru

Sok z 2 dużych cytryn

Skórka z 2 dużych cytryn

Beza:

Białka z 4 jajek

100g cukru

Sposób przygotowania:

Ciasto:

W misce połączyć suche składniki (mąka i cukier), dodać jajko, pokrojone na małe kawałki masło (powinno być zimne – prosto z lodówki) i śmietanę. Ugniatać do momentu uzyskania jednolitej masy. Owinąć folią spożywczą i odstawić na godzinę do lodówki.

Piekarnik nagrzać do temperatury 180 stopni. Ciasto rozwałkować na cienki placek (3-4mm) i wyłożyć nim formę do tarty. Ciasto nakłuć w kilku/kilkunastu miejscach widelcem, a następnie przykryć papierem do pieczenia i obciążyć (ja obciążam suchymi ziarnami fasoli, ale mogą to też być ciężarki do pieczenia, albo kawałki jabłka). Obciążone ciasto wstawić do piekarnika na 15 minut.  Po tym czasie zdjąć obciążenie i papier do pieczenia i piec jeszcze 15 minut. Wyjąć z piekarnika.

Piekarnik schłodzić do temperatury 150 stopni.

Lemon curd:

Rondelek z wodą ustawić na małym ogniu. Położyć na nim miskę (odporną na temperaturę). Do miski wsypać cukier i skórkę z cytryny (przed ścieraniem skórki należy cytrynę sparzyć gorącą wodą), wymieszać. Zalać jajkami wymieszanymi z sokiem z cytryny i dodać masło. Gotować ok. 20 minut, aż wszystkie składniki się połączą, a krem zgęstnieje.

Rozsmarować krem na upieczonym cieście, a pozostałą część kremu przełożyć do słoiczka – przechowywać w lodówce.

Beza:

Białka jajek ubić z cukrem na sztywną lśniącą pianę.

Na warstwę kremu cytrynowego na cieście nałożyć równomiernie pianę.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 150 stopni i piec ok 25 minut (pilnując, by beza nie przypiekła się nadmiernie).

 

Obwarzanki

Nic tak nie kojarzy mi się z dzieciństwem jak obwarzanki (zwane też preclami),  przez przyjezdnych mylnie nazywane bajglami (bajgle to zupełnie inny rodzaj pieczywa). Nie mieszkam już w Krakowie, ale obwarzanki nadal uwielbiam 🙂 Robi się je naprawdę bardzo prosto i są przepyszne 🙂

Obwarzanki

Czas przygotowania: 5 minut + 5 minut gotwania + 20 minut pieczenia = 30 minut

Składniki (na 4 obwarzanki):

250 gram mąki pszennej

2 jajka

4 łyżki wody

łyżeczka soli

2 łyżeczki cukru

Sposób przygotowania:

W dużym garnku zagotować wodę (lekko osolić). Piekarnik nagrzać do 250 stopni.

Z podanych składników zagnieść ciasto. Podzielić na 4 równe części. Każdą część podzielić na dwa kawałki i z każdej przygotować cienki (ok 1-2cm średnicy) wałek. Dwa wałki złożyć razem a następnie 5 razy skręcić i zlepić w formę obwarzanka (powtórzyć procedurę z pozostałym ciastem).

Uformowane obwarzanki wrzucić do wrzącej wody, zaczekać aż wypłyną i gotować jeszcze przez minutę.

Wyjąć z wody i przełożyć na papier do pieczenia. Teraz można obwarzanki obsypać tradycyjnymi: solą lub makiem (albo mniej tradycyjnie sezamem lub wiórkami sera żółtego).

Wstawić do nagrzanego piekarnika. Po 20 minutach wyłączyć piekarnik. Dobrze by obwarzanki pozostały w stygnącym piekarniku jeszcze przez kilkanaście minut.

Uwagi:

Jeśli wolicie obwarzanki na słodko to polecam dodać dodatkową łyżeczkę cukru, a jeśli na słono, to nieco więcej soli.

Wartości odżywcze (na jednego obwarzanka):

Kalorie: 280

Białko: 10,5g

Węglowodany: 52g

Tłuszcz: 4g

Kurczak zapiekany w awokado

Proste do przygotowania, a jednak wymyślne danie, obok którego nie można przejść obojętnie. Mięciutkie, delikatne upieczone awokado, a w nim kawałki kurczaka i sera. Wszystko podane z ryżem zmieszanym z odrobiną twarogu i rzodkiewką (rewelacyjne połączenie), do tego kilka listków sałaty i pomidorki koktajlowe. Pycha! No i pamiętajmy, że awokado jest nie tylko źródłem zdrowych tłuszczów, ale także uznanym afrodyzjakiem 😉

Kurczak zapiekany w awokado

Kurczak zapiekany w awokado

Czas przygotowania: 20 minut + pieczenie

Składniki (na 2 porcje):

1 awokado (dojrzałe lub średnio dojrzałe)

150g piersi z kurczaka

60g sera camembert (może być z zielonym pieprzem) – można też użyć sera żółtego

Dodatki:

100g ryżu parboiled

100g twarogu chudego

100g rzodkiewki (6 rzodkiewek)

kilka listków sałaty

5 pomidorków koktajlowych

Sposób przygotowania:

Pierś z kurczaka umyć i oczyścić. Obsypać ulubioną przyprawą, owinąć folią aluminiową i wstawić do piekarnika (180 stopni) na ok. 30 minut.

Awokado umyć i przekroić na pół. Wyjąć pestkę. Jeśli pestka była mała można łyżeczką powiększyć zagłębienie po pestce, tak by zmieściło się tam więcej kurczaka.

Camembert pokroić na cienkie, niewielkie kawałki.

Pierś z kurczaka wyjąć z piekarnika, odpakować z foli i drobno pokroić. Kawałki kurczaka umieścić w awokado. Obłożyć kawałkami camemberta.

Wstawić do piekarnika i piec ok. 30 minut w 160 stopniach.

W tym czasie: Ugotować ryż. Do miseczki pokruszyć twaróg. Rzodkiewkę drobno pokroić i dodać do twarogu. Delikatnie posolić i wymieszać. Na talerz nakładać warstwami: ryż – twaróg – ryż – twaróg.

Pomidorki przekroić na pół. Wraz z sałatą ułożyć jako sałatka – dekoracja.

Awokado wyjąć z piekarnika i przełożyć na talerz.

Smacznego!

Wartości odżywcze:

Awokado zapiekane z kurczakiem i camembertem (1 porcja):

Kalorie: 301

Białko: 22g

Węglowodany: 1,5g

Tłuszcz: 23g

Dodatki (na 1 porcję, czyli połowę podanych składników):

Kalorie: 227

Białko: 13,5g

Węglowodany: 42g

Tłuszcz: 0,5g

Pyszna szarlotka na kruchym spodzie z niebiańską kokosową pianką

Mam dwa ulubione ciasta – sernik i szarlotkę. Ponieważ ostatnio szaleję za jabłkami i cynamonem, tym razem padło na szarlotkę. Zaraz po cynamonie uwielbiam kokos, więc szarlotka zwieńczona została warstwą kokosowej pianki.

Czas przygotowania: 35 minut + ok. godziny pieczenia

Składniki na ciasto:

250g mąki

150g masła

80g cukru

3 żółtka

1 łyżka śmietany

 

Składniki na nadzienie:

1,5 kg jabłek

150g cukru

2 łyżki cynamonu

(ewentualnie dodatki – rodzynki, orzechy – ja robiłam bez)

 

Składniki na piankę:

3 białka

200g wiórków kokosowych

16g cukru waniliowego

 

Co jeszcze?

Tortownica, spory garnek, nóż, deska do krojenia, miska, blender/mikser, folia spożywcza, wałek

 

Sposób przygotowania:

Ciasto:

Z podanych składników zagnieść ciasto, owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na godzinę. Piekarnik rozgrzać do 200 stopni. Następnie wyjąć z lodówki, rozwałkować i wyłożyć ciastem formę (jeśli nie jest to forma silikonowa, to trzeba ją wysmarować masłem i obsypać bułką tartą). Ciasto delikatnie nakłuć widelcem w kilku miejscach. Piec 10 minut.

 

Nadzienie:

Jabłka obrać, pokroić w grube kawałki, dodać cukier i cynamon (ewentualnie dodać rodzynki/orzechy). Dusić na wolnym ogniu 15-20 minut. Zeszklone jabłka przełożyć na podpieczone ciasto.

 

Pianka

Białka ubić na sztywno z cukrem, po ubiciu dodać wiórki kokosowe i delikatnie wymieszać, tak by piana nadmiernie nie opadła. Wyłożyć piankę na jabłka.

 

Piec w temperaturze 180 stopni ok 50 minut. Pilnować, by pianka zbytnio się nie przypiekła.

 

 

 

Tarta z brokułami i fetą

Tak naprawdę ta tarta była skutkiem ubocznym. Po prostu miałam w domu paczkę ciasta francuskiego, którego termin przydatności do spożycia zbliżał się nieuchronnie. Natomiast sałatka z brokułów i fety była planowana od dawna. Wobec zaistniałych okoliczności połączyłam ciasto francuskie z sałatką i wyszła tarta. Bardzo dobra tarta.

Tarta z brokułami i fetą

Tarta z brokułami i fetą

Czas przygotowania: 15 minut (plus gotowanie i pieczenie ok. 30 minut)

Składniki:

Farsz:

2 brokuły

1 opakowanie sera favita

2 ząbki czosnku

100g płatków migdałowych

łyżeczka cukru

łyżeczka soli

Zalewa:

4 jajka

100g śmietany 12%

100g startego żółtego sera

pieprz

sól

Ciasto:

1 opakowanie ciasta francuskiego

Co jeszcze?

Garnek, miska, patelnia, widelec, nóż, forma do pieczenia (np. tortownica), papier do pieczenia

Sposób przygotowania:

Brokuła myjemy, dzielimy na różyczki i gotujemy ok. 7 minut w wodzie z łyżeczką soli i łyżeczką cukru.

Ciastem francuskim wykładamy formę (u mnie tortownica wyłożona papierem do pieczenia). Wstawiamy na 5 minut do piekarnika nagrzanego do 160 stopni.

Favitę kroimy w kostkę i wrzucamy do miski. Migdały prażymy na patelni i dorzucamy do fety. Czosnek przeciskamy przez wyciskarkę i dokładamy do miski. Brokuła odcedzamy przekładamy do miski. Wszystko mieszamy, w razie potrzeby brokuła nieco rozdrabniamy.

Jajka wbijamy do miseczki dodajemy śmietanę, sól i pieprz – mieszamy widelce. Dodajemy starty żółty ser i jeszcze mieszamy.

Ciasto wyjmujemy z piekarnika. Przekładamy farsz z miski równomiernie na ciasto. Zalewamy jajkami ze śmietaną.

Wstawiamy do piekarnika (180 stopni) na ok. 25-30 minut – aż zalewa się zarumieni.

Wartości odżywcze (porcja 250g):

Kalorie: 340

Białko: 18g

Węglowodany: 22g

Tłuszcze: 20g

Tarta z cieciorki z kurczakiem i pomidorami

Tarta z ciecierzycy to moje weekendowe odkrycie. Cieciorka jest jednym z najbardziej wartościowych warzyw strączkowych, a przy okazji jest po prostu bardzo smaczna. Tarta, w której zamiast ciasta używam pasty z cieciorki jest pyszna, pożywna, miła dla oka i podniebienia. Poza tym ma bardzo dużo białka. Ale do rzeczy!

Czas przygotowania: 15 minut (plus 12h moczenia ciecierzycy + 1h gotowania ciecierzycy + pieczenie kurczaka i tarty) – najdłużej się po prostu czeka…

Składniki

Ciasto:

Ciecierzyca 120g

1 jajko

Sól

Curry

Farsz:

200g piersi z kurczaka

10 pomidorków koktajlowych

1 jajko

1 łyżka śmietany 18%

30g. startego sera żółtego

Szczypta soli

Szczypta pieprzu

Zioła prowansalskie

Co jeszcze?

Mała forma do tarty lub 5 foremek do ciastek, blender, garnek, folia aluminiowa, nóż, widelec, łyżeczka.

Sposób przygotowania

Ciasto:

Ciecierzycę wsypać do garnka i zalać 1l wody, odstawić na 12h. Następnie gotować przez 1h ze szczyptą soli. Odcedzić i przesypać do blendera. Do blendera wbić jeszcze jedno jajko (w całości). Dodać łyżeczkę curry. Zmiksować na w miarę gładką masę (mogą pozostać kawałki cieciorki).

Farsz:

Pierś z kurczaka umyć, oczyścić, obsypać ulubionymi przyprawami i piec przez 30 minut w temperaturze ok. 180 stopni. Następnie wyjść i pokroić w cienkie plasterki.

Pomidorki koktajlowe umyć, przekroić na pół i obsypać ziołami prowansalskimi.

Do miseczki wbić jajko i roztrzepać widelcem. Dodać łyżkę śmietany, starty ser, szczyptę soli i pieprzu. Wymieszać.

Dalej:

Piekarnik nagrzać do 180 stopni.

Foremkę natłuścić i obsypać bułką tartą (chyba, że to foremka silikonowa). Ciastem z ciecierzycy dokładnie, równomiernie  wyłożyć całą foremkę. Pierś i pomidorki rozłożyć na cieście, zalać jajkiem ze śmietaną i serem. Wstawić do piekarnika. Piec ok. 30 minut.

Wartości odżywcze (na pół tarty):

Kalorie: 420

Białko: 46g

Tłuszcz: 16g

Węglowodany: 23 g

Tarta z ciecierzycy

Muffiny z biała czekoladą i wiśniami oraz muffiny kawowe z gorzką czekoladą

Przyznam się, że dopiero od niedawna samodzielnie robię muffiny. Dlatego tyle eksperymentów ze smakami. Co chwilę wymyślam nowe składniki, które można dodać do babeczek. Wczoraj były to wiśnie, biała czekolada i kawa. Powstało 6 muffinów z białą czekoladą i wiśniami oraz 6 muffinów kawowych z gorzką czekoladą.

Muffinki z białą czekoladą i wiśniami, muffinki kawowe

Muffinki z białą czekoladą i wiśniami, muffinki kawowe

Czas przygotowania: 12 minut + 25minut pieczenia

Składniki (na 6 muffinów z białą czekoladą i wiśniami):

Mąka żytnia razowa typ 2000 – 100g

Cukier brązowy (można dać biały) – 40g

Proszek do pieczenia – 5g (1 łyżeczka)

Soda oczyszczona – 3g (pół łyżeczki)

Masło – 40g

Mleko – 75g

1 całe jajko

2 łyżki konfitury wiśniowej

12 wiśni (mrożonych)

9 kostek białej czekolady

Co jeszcze: 

Miska i miseczka, rondelek, widelec, łyżka, forma do muffinów, papilotki

Przygotowanie:

Wiśnie rozmrozić i odcisnąć sok. 3 kostki czekolady pociąć na mniejsze kawałeczki. Do każdej wiśni wsadzić kawałeczek czekolady.

W rondelku rozpuścić masło. Mąkę, cukier, proszek do pieczenia i sodę wsypać do miski i wymieszać. Jajko wbić do miseczki i roztrzepać widelcem, dodać mleko, rozpuszczone masło i konfiturę. Wymieszać. Połączyć z suchymi składnikami (ja zrobiłam to widelcem) . Nakładać łyżką do formy wyłożonej papilotkami. Jedna łyżka masy – wiśnia i kilka drobinek czekolady – łyżka masy – druga wiśnia, kilka drobinek czekolady i 3 łyżka masy (papilotki powinny być wypełnione w 2/3).

Składniki (na 6 muffinów kawowych):

Mąka żytnia razowa typ 2000 – 100g

Cukier waniliowy – 8g

Cukier brązowy (można dać biały) – 42g

Proszek do pieczenia – 5g (1 łyżeczka)

Soda oczyszczona – 3g (pół łyżeczki)

Masło – 40g

Mleko – 80g

1 całe jajko

łyżeczka kawy

3 kostki gorzkiej czekolady

Co jeszcze: 

Miska i miseczka, rondelek, widelec, łyżka, forma do muffinów, papilotki

Przygotowanie:

Kawę zalać 1,5cm wrzątku. Dolać mleko.

W rondelku rozpuścić masło. Mąkę, cukier, proszek do pieczenia i sodę wsypać do miski i wymieszać. Jajko wbić do miseczki i roztrzepać widelcem, dodać mleko z kawą i rozpuszczone masło. Wymieszać. Połączyć z suchymi składnikami (ja zrobiłam to widelcem) . Nakładać łyżką do formy wyłożonej papilotkami do ok. 2/3 wysokości.

Pieczenie:

Wszystkie 12 muffinów piec w temperaturze 180 stopni przez 25 minut. Sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest upieczone (suchy patyczek).

Dekoracja: 

Białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Na każdego wiśniowego muffina nałożyć łyżeczkę białej czekolady.

Gorzką czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Na każdego kawowego muffina nałożyć łyżeczkę gorzkiej czekolady.

Wartości odżywcze (na 1 muffina wiśniowego z 6):

Kalorie: 170

Białko: 4g

Tłuszcz: 6g

Węglowodany:  25g

Wartości odżywcze (na 1 muffina kawowego z 6):

Kalorie: 161

Białko: 4,5g

Tłuszcz: 5g

Węglowodany:  25g

Muffiny czekoladowe z Bounty

Od nowego roku zmieniłam swój styl żywienia. Po przeczytaniu wielu badań, wzięciu pod uwagę wszystkich za i przeciw zdecydowałam się na dietę „Jem/Nie jem” (Dla zainteresowanych – nie jest to dieta określająca co mamy jeść, a jedynie pory jedzenia. Można ją stosować zarówno wtedy kiedy chcemy schudnąć, jak i wtedy gdy chcemy przytyć bez obrastania w tłuszcz). Dzięki temu podejściu mogę sobie bez wielkich wyrzutów sumienia pozwalać na różne smakowitości. Na przykład na czekoladowego muffina z Bounty!

muffiny czekoladowe

muffiny czekoladowe

Czas przygotowania: 10 minut + 25minut pieczenia

Składniki (na 10 muffinów):

Mąka żytnia razowa typ 2000 – 200g

Cukier waniliowy – 16g

Cukier brązowy (można dać biały) – 84g

Kakao – 20g

Proszek do pieczenia – 10g (2 łyżeczki)

Soda oczyszczona – 3g (pół łyżeczki)

Masło – 80g

Mleko – 150g

2 całe jajka

Bounty (1 opakowanie, czyli dwa batoniki)

Co jeszcze: 

Miska i miseczka, rondelek, widelec, łyżka, forma do muffinów, papilotki

Przygotowanie:

W rondelku rozpuścić masło. Mąkę, cukier, kakao, proszek do pieczenia i sodę wsypać do miski i wymieszać. Batonik baunty pokroić w niewielką kostkę. 2 jajka wbić do miseczki i roztrzepać widelcem, dodać mleko i rozpuszczone masło, wymieszać i wlać do miski z suchymi składnikami. Mieszać widelcem. Dodać pokrojony batonik Bounty. Dokałdnie wymieszać. Nakładać łyżką do formy wyłożonej papilotkami (nałożyć mniej więcej 2/3 wysokości papilotki).

Piec w temperaturze 180 stopni przez 25 minut. Sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest upieczone (suchy patyczek).

Wartości odżywcze (na 1 muffina jeśli wyszło ich 10):

Kalorie: 187

Białko: 4g

Tłuszcz: 7g

Węglowodany:  26,5g

Suszone pomidory w oliwie

Domowej roboty suszone pomidory to coś po prostu wspaniałego! Nie będę się tu rozpływać nad walorami pomidorów (bo już to chyba kiedyś robiłam), dość wspomnieć, że suszone nie ustępują świeżym jeśli chodzi o zawartość minerałów.

Suszone pomidory w oliwie

Czas przygotowania: 15 minut + ok. 5-6 godzin suszenia

Składniki:

2,5kg podłużnych pomidorów

Sól

Bazylia

Oliwa

Czosnek

 

Co jeszcze?

Nóż, łyżka, blacha, papier do pieczenia, piekarnik, słoiki, rondelek.

 

Przygotowanie:

Pomidory przekroić na pół (wzdłuż). Ze środka można wyjąć gniazdo nasienne i pestki (ale nie trzeba). Ja z połowy wyjęłam a z połowy nie. Pomidory ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ja na 2,5kg pomidorów potrzebowałam 2 blach. Pomidory posypać obficie solą i bazylią.

Wstawić do piekarnika (temperatura ok. 90 stopni z termoobiegiem) na ok 5-6 godzin.

Słoiki wyparzamy. Na dno każdego wsadzamy przekrojony na pół ząbek czosnku. W rondelku podgrzewamy oliwę (nie doprowadzamy do wrzenia). Oliwę ściągamy z ognia. Ususzone pomidory wkładamy do słoików (słoiki powinny byc zapełnione mniej więcej do 80% wysokości). Zalewamy pomidory oliwą. Słoiki szczelnie zakręcamy i odstawiamy wieczkiem do dołu. Czekamy aż sie zawekują. Mogą stać w szafce nawet kilka miesięcy.